niedziela, 4 maja 2014

Rozdział 2.

Kolejny rozdział.  Pisałam go na szybko więc za jakiekolwiek błędy przepraszam ;)
Tym razem dedykuje go mojej przyjaciółce Nikoli <3 ! 
_________________________________________________________________________

- Angel, wstawaj - usłyszałam jakiś stłumiony głos nad moim uchem. Mruknęłam niezadowolona. Nawet spać nie dadzą. - Angel ! - jak po parzona podskoczyłam na fotelu.
- Co się stało ? - spytałam lekko zaspanym, ale zdenerwowanym głosem.
- Już jesteśmy na miejscu - uradowana blondynka klasnęła w dłonie.
- Aha - mruknęłam pod nosem.
- Proszę zapiąć pasy. Podchodzimy do lądowania - usłyszałam głos sttewardesy. Szybo zapięłam pasy i chwyciłam się Alex za rękę. Zamknęłam oczy i powoli czułam jak opadamy na ziemię. Mocniej ścisłam rękę przyjaciółki.
- Dziękujemy za skorzystanie z naszych lini lotniczych. Zapraszamy ponownie - po raz kolejny usłyszałam głos tej steewardesy.
- Nareszcie - powiedziałam pod nosem tak, żeby nikt nie usłyszał.
Strój Jake'a
- Masz racje nie mogę się doczekać kiedy wreszcie spotkam Jake'a ! - krzyknęła kiedy wychodziliśmy. - Jake !!! - rzuciła wszystkie bagaże na ziemię kiedy zobaczyła w oddali mojego brata.
- Alex !! Kochanie !! - również podbiegł i utonęli w swoim uścisku.
- Halo ? A z siostrą to się nie przywitasz ? - zapytałam kiedy mieli już się pocałować.
- A no tak ! Witaj młoda - podszedł i przytulił mnie.
- Ej ! Tylko nie młoda ! - oburzyłam się i odsunęłam się od niego.
Samochód Jake'a












- Ej no ! Choć tu do mnie ! Dwa lata cię nie widziałem, a ty mi tu jakieś fochy szczelasz - znów podszedł do mnie i zamknął mnie w swoim uścisku. Odwzajemniłam uścisk.

Dom Jake'a
- Dobra to idziemy czy będziemy tak stać - usłyszałam za plecami cichy śmiech Alex.- No już już - zaśmiałam się lekko. Odczepiłam się od brata i poczłapałam po walizki. Przyjaciółka poszła w moje ślady i po chwili staliśmy znów koło Jake'a. Ruszyliśmy za nim do samochodu. Szliśmy tak bez słowa, tylko zakochana para cały czas obdarowywała się całusami, albo szeptali sobie coś do ucha. Oj chyba dziś w nocy tak szybko nie zasnę. Kiedy doszliśmy do auta chłopak zabrał od nas walizki w włożył je do bagażnika. A ja w tym czasie wsiadłam do samochodu. Droga zajęła nam jakieś 10 minut. Dojechaliśmy do pieknego domu.
Jake wyszedł z samochodu, otworzył bagażnik i wyciągnął nasze walizki. Podał mi moje i zaprosił do środka.
- Wow. Ale się urządziłeś - powiedziałam rozglądając się po mieszkaniu mojego ''kochanego'' brata.
- Haha. Tak, tak wiem bardzo duże a teraz chodźcie na górę. Pokarze wam pokoje - chwycił mnie i Alex za rękę i zaczął ciągnąc w stronę szklanych, kręconych schodów. W drodze na górę, zobaczyłam na ścianach różne zdjęcia. Na jednym byłam ja z Jake'm jak miałam zaledwie 5 lat. Zaś na drugim jest jak w wieku 14 lat byliśmy całą rodziną nad morzem. Kolejna fotografia przedstawiała Alex i Jake'a. Dziewczyna siedziała mu na kolanach, a on obejmował ją w talii. Reszta zdjęć była bardzo podobna.
Sypialnia Angel 
Łazienka 

- Jesteśmy - chłopak przystanął przy kremowych drzwiach. Otworzył je, a moim oczom ukazała się przepiękna sypialnia. Czerwono ściany na, których był namalowany jakiś kwiat. Była, także biała ściana, na której znajdowały się dwa małe okna, a nad nimi wiszę białe rolety z kwiatowymi wzorami. Duże biało-czerwone łóżko z niebieskimi, czerwonymi, białymi i różowymi poduszkami. Biała kołdra, a na niej czerwony koc. Koło łóżka stała mała szafka nocna, na której stała lampka i fotografia przedstawiająca całą rodzinę. W pokoju były również drzwi prowadzące jak sądzę do łazienki i garderoby. Podeszłam do pierwszych drzwi a moim oczom ukazała się garderoba z mnóstwem półek. Zamknęłam drzwi i pomknęłam do drugich. Otworzyłam je i zobaczyłam nowoczesną łazienkę. Przeważały tam różne kolory brązu i biel. Stanęłam na środku pomieszczenia i spojrzałam z zachwytem na małą przestrzeń przede mną.
- Tu jesteś ! Wszędzie cię szukałam - aż podskoczyłam kiedy usłyszałam za sobą głos Alex.
- Kobieto ! Nie strasz mnie tak ! - powiedziałam lekko głośnym głosem i przyłożyłam rękę do piersi.
- Oj przepraszam, przepraszam - przepraszała mnie kiedy udałyśmy się z powrotem do mojej sypialni. Usiadłyśmy na łóżku. - To jak idziemy dziś na imprezę ? - pokazała rząd swoich białych zębów.
- O nie, nie, NIE ! Nie idę na żadną imprezę ! - krzyknęłam. Nie miałam ochoty na żadne imprezowanie, a zwłaszcza w pierwszy dzień pobytu w innym mieście.
- Proszę - zrobiła oczka jak kotek z Shrek'a, ale ja tylko pokiwałam przecząco głową. - Oj no weź ten jeden raz ! Bo się fochnę ! - założyła ręce na piersi i udawała obrażoną.
- Ey no nie fochaj się ! - przybliżyłam się do niej i przytuliłam.
- To pójdziesz ze mną ? - uśmiechnęła się zwycięsko. Wiedziała, że wygrała. Kurde...
- Ech...No ok - poddałam się. Alex wstała i zaczęła skakać po pokoju śpiewając jakąś nieznaną mi piosenkę. - Ale Jake z nami nie idzie, bo inaczej ja nie idę - również wstałam i pogroziłam palcem mojej kochanej koleżance.
- Ok Jake nie idzie. A teraz się szykuj, bo jest 18:50 a o 20 wychodzimy - oznajmiła po czym opuściła pokój.
Strój Angel (bez okularów)
Strój Alex 
''Kurde nawet walizek nie rozpakowałam'' skarciłam się w myślach i uderzyłam się z otwartej dłoni w czoło. Szybko podbiegłam do walizki i zaczęłam szukać jakiegoś fajnego zestawu do club'u. Wreszcie znalazłam odpowiedni. Poszłam szybko do łazienki przebrać się w wybrane ciuchy. Zrobiłam trochę mocniejszy makijaż. Włosy zostawiłam rozpuszczone. Gotowa wróciłam do sypialni ubrać buty i po torebkę. Zeszłam na dół i zobaczyłam Alex. Wyglądała fantastycznie.
- Wow - udało mi się wydusić z siebie tylko tyle. Dziewczyna zaśmiała się tylko.
- Wygląda na to, że jest dobrze - zaśmiała się jeszcze głośniej. - Ty też wyglądasz zajebiście - podeszła i przytuliła mnie.
-Dziękuję - zarumieniła się lekko. - Zawieziesz nasz ? - podeszłaś do brata i zrobiłaś słodką minkę.
- Jasne - uśmiechnął się i ruszył w stronę drzwi. My z przyjaciółką wymieniliśmy spojrzenia i równo wzruszyłyśmy ramionami na co się zaśmiałyśmy. Skierowaliśmy się w stronę drzwi i po chwili staliśmy już na zewnątrz. Chłopak podjechał samochodem tuż przed wyjściem z domu. Szybko wsiadłyśmy do auta. Droga minęła bardzo szybko i za chwilkę staliśmy już przed wejściem. Pokazałam ochroniarzowi dowód osobisty, więc mogłam wejść do środka. Od razu uderzył we mnie zapach papierosów i wódki. Skrzywiłam się, ale poszłam dalej. Doszliśmy do baru. Alex zamówiła sobie jakiegoś drinka, a ja sok pomarańczowy nie mam głowy do procentów.
Tak wyglądał Ryan 
- Idę na parkiet ! Idziesz ze mną ?! - przyjaciółka próbowała przekrzyczeć głośną muzykę. Ja tylko pokiwałam przecząco głową. Dziewczyna ruszyła i po chwili straciłam ją z oczu. Odwróciłam się przodem do barmana i wpatrywałam się w szklankę.
- Hej skarbie, co taka śliczna dziewczyna robi tu sama? - poczułam czyjś oddech na szyji. Gwałtownie się odwróciłam się i zobaczyłam wysokiego bruneta z kręconymi włosami i zielonymi oczami. Uśmiechnął się cwańsko i zajął miejsce obok mnie. - Jak masz na imię kochanie ? - zadał kolejne pytanie, a jego uśmiech wzrósł na sile.
- A..A..Angel

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz